Szkoda całkowita w OC - czym jest i co warto wiedzieć?

Jedną z najbardziej problematycznych kwestii, jeżeli chodzi o polisy ubezpieczeniowe na linii kierowca oraz towarzystwo ubezpieczeniowo jest szkoda całkowita. W szczególności są rozbieżności w zakresie OC czyli ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Istnieją jednakże pewne wytyczne dotyczące tego rodzaju ponoszonych strat.

Wytyczne KNF-u z grudnia 2014 roku wskazują jednoznacznie, kiedy dochodzi do szkody całkowitej. Otóż pojawia się ona w momencie, kiedy koszt ewentualnej reperacji pojazdu mechanicznego uszkodzonego w sposób uwzględniony w OC przewyższa wartość pojazdu.

To potwierdza także nadzór finansowy oraz wyroki sądowe. Skąd zatem liczne kontrowersje wokół tego tematu? Otóż szkoda całkowita i rozbieżności wynikające w jej oszacowaniu to efekt braku zdefiniowania owej terminologii w jakiejś ustawie prawnej. W związku z tym, kwestia określenia co jest a co nie jest szkodą całkowitą wiąże się z praktyką ze strony zakładów ubezpieczeniowych. W zasadzie nie ma tu żadnych konkretnych ustaleń, co do tej kategorii strat i ich charakteru, a towarzystwa samodzielnie wybierają zasady rozliczania owych strat. Niekiedy zdarzają się sytuacje, w jakich właściciele uszkodzonych pojazdów uznają za szkodę całkowitą dany przypadek, ponieważ to opłaca się im bardziej z finansowego punktu widzenia. OC można jednak obliczać sensownie i celowo. Jak? \

Kluczowe w tym jest zwrócenie uwagi na orzecznictwo krajowych sądów. W szczególności nadmieniamy o Wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach, jaki wydany został w dniu 12 lutego 1992 roku. Zgodnie z jego postanowieniami, do szkody dochodzi wtedy, kiedy uszkodzony samochód przydaje się do naprawy, zaś kwota tej naprawy nie jest wyższa niż wartość pojazdu w dniu określenia przez towarzystwo ubezpieczeniowego odszkodowania.

Poza tym, warto także zwrócić uwagę na fakt, że szkoda całkowita w bardzo zbliżony sposób jest definiowana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Jest ona wtedy zdaniem rzeczoznawców KNF, kiedy koszt reperacji przewyższa sumę rynkową pojazdu sprzed momentu wypadku. Jeżeli natomiast posiadacz uszkodzonego samochodu ma zamiar w rozstrzygnięciu sprawy i ustaleniu szkody całkowitej zwrócić się o pomoc do instytucji sądowej, musi mieć świadomość tego, że orzecznictwo jest przychylne poszkodowanym.

Wiele pozytywnego w tym kierunku zdziałał także Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 roku, kiedy to Sąd Najwyższy stwierdził, że suma napraw w przypadku szkody całkowitej nie powinna być równa wartości pojazdu sprzed wypadku bądź mniejsza niż ta suma.

Tego typu rozporządzenia, o jakich wspomnieliśmy powyżej wynikają z faktu, iż wypłata rekompensaty nie powinna zmierzać do rzeczywistego zwiększenia majątku zmotoryzowanego, który na skutek kolizji czy wypadku drogowego został poszkodowany. W związku z powyższym dochodzi do sytuacji, że rozliczenie szkody całkowitej z OC następuje w zakładach ubezpieczeniowych często z wykorzystaniem tak zwanej metody dyferencyjnej. Na czym ona bazuje? Otóż jest to przekonanie, że wartość rynkowa pojazdu przed zdarzeniem komunikacyjnym powinna zostać pomniejszona o wartość pozostałości auta, jakie w takiej sytuacji określa się wrakiem. Jest to rozwiązanie, jakie w opinii Rzecznika Ubezpieczonych, warte jest zastosowania w przypadkach kiedy to suma finansowa naprawy pojazdu przekracza wartość wcześniejszą auta. Nie ma natomiast konieczności wykorzystywania metody dyferencyjnej wyżej wymienionej przez towarzystwa ubezpieczeniowe, kiedy koszty reperacji pojazdu wynoszą jakieś siedemdziesiąt – osiemdziesiąt procent wartości auta zanim doszło do jego szkody.

Na swym sumieniu ubezpieczyciele niestety mają również liczne przypadki zaniżania wartości auta przed wyrządzoną szkodą. Co więcej, stosowane są tez zawyżone wyceny wraku. Oczywiście w każdym przypadku kierowca może się „bronić”, a to powinno polegać na zleceniu przez niego wyceny, która będzie zrobiona przez obiektywnego rzeczoznawcę. Po tym, kiedy okaże się że zaakceptowana zostanie skorygowana wycena bądź dojdzie do umowy, pokrzywdzony ma prawo dodatkowo prosić o zwrot kosztów, jakie poniósł na rzecz wykonania ekspertyzy. O tym głosi Uchwała Sądu Najwyższego, jaka została przyjęta w dniu 18 maja 2004 r.

Wraz z dniem 31 marca 2015 roku, obowiązują nowe zasady ustalania szkody całkowitej oraz jej rozliczania. Generalnie, charakteryzując je są dużo bardziej przychylne dla posiadaczy wraków powstałych na skutek zdarzeń drogowych. Warto także, aby właściciele takich uszkodzonych wozów powoływali się na wytyczne KNF-u, jakie mówią o likwidacji strat i które przyjęte zostały w dniu 16 grudnia 2014 roku. Dokument ten prezentuje kilka charakterystycznych rozwiązań. Po pierwsze, zobligowano towarzystwo ubezpieczeniowe do zastosowania idealnych kryteriów szacowania i realizacji wycen. Nie ma zatem mieć znaczenia to, jakiego charakteru i typu szkoda miała miejsce – całkowita czy też częściowa.

Szkoda całkowita w OC - czym jest i co warto wiedzieć?

Po drugie, kiedy dochodzi do szkody całkowitej towarzystwo musi przekazać posiadaczowi wraku dokładną wycenę auta zarówno przed, jak i po wypadku. Istotne jest też przygotowanie szacunkowej rozpiski spodziewanych sum pieniężnych należnych na wykonanie naprawy. Po trzecie, zakład ubezpieczeniowy nie ma prawa do ograniczania opcji napraw pojazdów uszkodzonych, o ile nie doszło do pojawienia się szkody całkowitej.

Punkt czwarty natomiast mówi o szkodzie całkowitej, a mianowicie, że jeżeli do niej dojdzie, ubezpieczyciel jest zobowiązany do pomocy pokrzywdzonemu w tym, by właściwie zagospodarował wrakiem. Co się przez to rozumie? Sposobności jest kilka, w tym za najczęstszą rozumie się prezentację oferty odkupienia pozostałości pojazdu. Taki wrak wycenia się wtedy i kwotę przedstawia jako propozycję poszkodowanemu. Można także wysłać kalkulację na adres przedsiębiorcy, który jest chętny skorzystać z opcji odkupienia wraku po określonej stawce cenowej.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here