Szkoda majątkowa. Co zrobić, by uzyskać odszkodowanie?

Co miesięczne, w mniejszej kwocie, albo raz do roku, w większej. Tak opłacasz składki na ubezpieczenie, choć nie są to najprzyjemniej wydane pieniądze. Większość ludzi robi to dla świętego spokoju, a takie działania, doceniane są dopiero wtedy, gdy dochodzi do zalania mieszkania, wybuchu pożaru u sąsiada z bloku, kradzieży samochodu czy po przejściu burzy, podczas której doszło do wystąpienia wód gruntowych i podtopienia posesji, albo zerwania dachu.

Musisz jednak wiedzieć, że sam fakt, że wykupiłeś takie ubezpieczenie, nie zapewnia Ci gwarancji, że w razie poniesienia szkody, otrzymasz odszkodowanie. Na co więc, powinieneś zwrócić uwagę podczas podpisywania takiej umowy i co zrobić, aby taka szkoda została uwzględniona.

Musisz jak najprędzej zgłosić szkodę

Nie ma znaczenia to, co dokładnie Ci się przytrafiło, zawsze musisz pamiętać o tym, aby jak najprędzej zgłosić taką szkodę. Takie błyskawiczne zgłoszenie szkody jest bardzo ważne, bo jeżeli będziesz z tym zwlekał przez kilka kolejnych dni, to może się okazać, że ubezpieczyciel zarzuci Ci, że nie przestrzegałeś terminu, jaki w umowie był wyznaczony, na zgłoszenie tego typu spraw. Zawsze szkodę majątkową powinieneś przedłożyć w z góry oznaczonym czasie, który musi być wpisany w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU).

Najlepiej, jeżeli takie kwestie będziesz sprawdzał wcześniej, bo w momencie, gdy pożar albo woda zniszczą Twój majątek, możesz mieć spory problem, z tym, aby odszukać dany dokument i to sprawdzić. Zazwyczaj jest tak, że na zgłoszenie szkody losowej, mamy 3 dni, a jeśli padliśmy ofiarą złodzieja, to takie zgłoszenie powinno być zgłoszone w ciągu 24 godzin od moment, w którym zauważyliśmy kradzież. Ważne jest też to, aby pamiętać, że w tym celu nie musisz się udać do siedziby towarzystwa ubezpieczeniowego, możesz to wszystko zgłosić przez telefon, albo przez internet.

Najpierw zdjęcia, a później sprzątanie

Nigdy nie są przyjemne sytuacje, w których woda niszczy Twoją własność, albo ogień pochłania cały Twój dotychczasowy dorobek. Z pewnością, przejęty tym co się stało, będziesz myślał wyłącznie o tym, aby jak najszybciej to wszystko posprzątać, żeby doprowadzić dom/mieszkanie do takiego stanu, aby dało się w nim znowu zamieszkać. Nie ma w tym nic dziwnego, jednak najpierw musisz się uspokoić, bo tylko wówczas będziesz w stanie racjonalnie myśleć. Najważniejsze w tej sytuacji powinno być nie sprzątanie, ale zrobienie jak największej ilości zdjęć, dokumentujących to co się stało. Mogą to być chociażby zdjęcia pokazujące strażaków, którzy wypompowują wodę. Warto także, abyś postarał się zdobyć oświadczenia świadków, którzy widzieli całe zdarzenie. Oczywiście, nikt nie ma wątpliwości, że takie przeżycie i to co się z nim wiąże jest trudne, ale takie działania mogą być bardzo przydatne, przy dopełnianiu formalności związanych z ubezpieczeniem.

Jeżeli zrobiłeś już zdjęcia, możesz zająć się ratowaniem mienia i zacząć sprzątanie. Jeżeli nie będziesz tego robić, jeśli nie zajmiesz się ratowaniem tego, co jeszcze da się uratować i sprzątaniem, to ubezpieczyciel, może to odczytać na Twoją niekorzyść. Może on dojść do wniosku, że specjalnie powiększałeś wielkość zniszczeń, aby uzyskać jeszcze więcej pieniędzy. Niestety takie działanie może przynieść odwrotny skutek i jeśli zostaniesz posądzony o takie coś, to może się okazać, że tych pieniędzy dostaniesz jeszcze mniej.

Musisz jednak uważać, przy pozbywaniu się zniszczonych przez wodę czy ogień sprzętów i mebli, czasami towarzystwa ubezpieczeniowe, nie godzą się na ich natychmiastowe usuwanie, bo każą je zostawić do oceny rzeczoznawcy. Jeśli tak jest i tak właśnie działa Twoje towarzystwo ubezpieczeniowe, to taka informacja powinna się znaleźć w umowie. Jeżeli masz w tej sprawie jakiekolwiek wątpliwości, nie pamiętasz jak to wszystko dokładnie brzmiało, to koniecznie musisz zadzwonić do towarzystwa ubezpieczeniowego i zapytać pracownika, co powinieneś w tej sytuacji zrobić, a czego kategorycznie robić Ci nie wolno.

Jakie dokumenty musisz mieć przygotowane przed oględzinami

Musisz pamiętać, aby przed wizytą rzeczoznawcy z towarzystwa ubezpieczeniowego, mieć przygotowany odpowiedni zestaw dokumentów. Przede wszystkim, musisz mieć to co najważniejsze, a więc jeżeli w całej akcji brały udział jakieś służby mundurowe, czyli strażacy albo policja, to koniecznie musisz ich poprosić o kopię przygotowanego przez nich raportu. Także musisz mieć kopię od zarządcy nieruchomości, jeżeli szkoda będzie dotyczyła zalanego mieszkania. Możesz być pewny, że ubezpieczyciel będzie się domagał od Ciebie takich dokumentów, a ich brak, będzie działał na Twoją niekorzyść. Jeśli szkoda majątkowa, będzie dotyczyła kradzieży, to koniecznie musisz mieć przygotowane zaświadczenie o tym, że zostało wszczęte dochodzenie przez policję, albo że cała sprawa została umorzona. Koniecznie musisz każdą kradzież, zgłosić najpierw policji.

Musisz także pamiętać, aby przed spotkaniem z rzeczoznawcą, mieć przygotowane także różnego rodzaju rachunki, faktury i pozostałe dokumenty, które będą miały za zadanie potwierdzenie wartości utraconych rzeczy, np. rachunki za zalane płytki, za spaloną pralkę itp. Warto także wyszukać wszystkie fotografie i filmy jakie posiadasz, a które pokazują stan Twojego mieszkania/domu czy posesji. To sprawi, że łatwiej będzie Ci pokazać ubezpieczycielowi, jak wyglądał dany budynek czy teren, zanim doszło do tego nieprzyjemnego zdarzenia.

Pamiętaj, im więcej uda Ci się zgromadzić różnych dokumentów, tym lepiej przygotujesz się na spotkanie z rzeczoznawcą, a więc tym większa będzie szansa na to, że uda Ci się uzyskać odszkodowanie w odpowiedniej wysokości, czyli w takiej, która faktycznie będzie oddawała wartość poniesionych przez Ciebie strat. Dlatego tak ważne jest to, abyś w tych momentach nie poddawał się panice, ale działał rozsądnie i spokojnie!

W ciągu 30 dni powinieneś uzyskać odszkodowanie

Ważne jest to, że taki rzeczoznawca z towarzystwa ubezpieczeniowego, ma 7 dni na to, aby przyjść i dokonać oględzin. Kiedy się pojawi, to przygotuje odpowiedni protokół z oględzin, a także zabierze całą dokumentację, którą udało Ci się przygotować. Na tej podstawie dokona wyceny szkód majątkowych, jakie zostały przez Ciebie poniesione. W tym momencie nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko czekać, ponieważ – w ciągu 30 dni powinieneś otrzymać odszkodowanie. Może się zdarzyć, że odszkodowanie będzie przydzielone w innej wysokości niż oczekiwałeś, wówczas w dokumencie przesłanym od ubezpieczyciela, powinno znajdować się uzasadnienie tej decyzji, podstawa prawna i informacja, że masz prawo dochodzić swoich praw w sądzie, jeśli uznasz, że Twoje roszczenia niesłusznie zostały odrzucone.

Jeżeli podejmiesz decyzję, że chcesz wejść na drogę sądową z ubezpieczycielem, to koniecznie powinieneś ją dobrze przemyśleć. Może się okazać, że to wszystko będzie Cię więcej kosztować niż to co już utraciłeś do tej pory. Jeżeli jednak obstawiasz przy takim rozwiązaniu, to koniecznie powinieneś skontaktować się w pierwszej kolejności z prawnikiem. Dzięki temu, będziesz miał szansę zaoszczędzić sobie wielu stresów, a przecież do tej pory i tak już dość się nadenerwowałeś.

Szkoda majątkowa. Co zrobić, by uzyskać odszkodowanie?

Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że taka konsultacja nie musi być droga, bo to koszt ok. 100 do 200 złotych. Do tego, tyle samo może wynieść Cię napisanie pozwu, a niejednokrotnie samo to już wystarczy, żeby ubezpieczyciel zmienił zdanie. Jeżeli dojdzie do procesu, który będzie prowadzony przez adwokata, koszty mogą wzrosnąć do 2000-4000 złotych.

Zawsze też przed pójściem do sądu, możesz postarać się o uzyskanie godziwego odszkodowania poprzez drogę polubowną. Wówczas powinieneś złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela, albo możesz skorzystać z pomocy

Musisz jednak wiedzieć, że bez względu na to, co Ci się przydarzy: kradzież, pożar, powódź czy inne zdarzenie losowe, zawsze masz pełne prawo, aby ubiegać się o odszkodowanie. Jednak nie możesz tutaj czekać, bo ważne jest to, abyś zgłosił ją jak najprędzej i to najlepiej w ciągu doby! Poza tym, musisz pamiętać o tym, aby zebrać wszystkie niezbędne dokumenty, takie jak raporty służb, rachunki, faktury, które będą potwierdzeniem wartości utraconego mienia, a także ważne jest to, abyś porozmawiał ze świadkami zdarzenia.

Ważne jest także to, abyś zachował spokój i nie zaczął sprzątania, dopóki nie nawiążesz kontaktu z ubezpieczycielem i nie dowiesz się, czy czasami wszystko nie powinno zostać na miejscu zdarzenia, tak jak jest, dopóki nie przyjedzie rzeczoznawca i nie przeprowadzi rozeznania. Pamiętaj, także o tym, aby robić jak najwięcej zdjęć szkód, które poniosłeś.

Jeśli to wszystko zrobisz, to nie pozostanie Ci nic innego, jak spokojnie czekać na rzeczoznawcę, który przeprowadzi wycenę, a później już na samą wypłatę odszkodowania.

Podsumowanie

  • Koniecznie, jak najszybciej musisz zgłosić szkodę ubezpieczycielowi – osobiście, telefonicznie lub przez internet. Musisz wiedzieć ile masz na to czasu, bo może się okazać, że musisz to zrobić w ciągu 24h.
  • Nie zaczynaj sprzątania, zanim nie zadzwonisz do ubezpieczyciela i nie ustalisz, jakie rzeczy muszą pozostać w nienaruszonym stanie do oględzin.
  • Odpowiednio przygotuj się na wizytę rzeczoznawcy. Zrób spis utraconych rzeczy oraz przygotuj rachunki, faktury i wszelkie dokumenty, które będą miały za zadanie pomóc Ci udowodnić wartość zniszczonych przedmiotów.
  • Jeśli oględziny rzeczoznawcy już się odbyły i została dokonana wycena szkód, to w ciągu 30 dni powinieneś uzyskać odszkodowanie.
  • Pamiętaj, aby mimo wszystko zachować spokój i działać racjonalnie. Tylko wtedy będziesz miał szansę na to, aby uzyskać odszkodowanie za zniszczone mienie. Dlatego też, tak ważne jest tutaj to, aby przestrzegać wszystkich terminów, które zawarte są w umowie, którą podpisywałeś z towarzystwem ubezpieczeniowym.
  • Jeżeli przyznana kwota odszkodowania, będzie niższa niż Twoje roszczenia, zawsze możesz się próbować od niej odwołać, a w ostateczności pójść do sądu – tutaj jednak najpierw skontaktuj się z prawnikiem
[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here