Karambol a ubezpieczenie: kto wypłaci odszkodowanie?

Nie trzeba dużo, aby doszło do karambolu. Powodem mogą być przede wszystkim systematycznie pogarszające się warunki atmosferyczne. Wystarczy, żeby pojawiła się większa mgła czy też popadało, a w konsekwencji tego było śliskie podłoże. Niewykluczone, że w takich sytuacjach powstały karambol to nie jedno ze zmartwień jego uczestników. Do tego dochodzi również kłopot z jednoznacznym ustaleniem, czyja to wina i kto powinien wypłacić odszkodowanie zmotoryzowanym ponoszącym szkody w tego rodzaju wypadkach.

Najczęstsze przypadki wskazują na to, że w momencie, gdy dochodzi do kolizji drogowych winni są zmotoryzowani, którzy najeżdżają od tyłu na pojazd. Ta zasada nie ma jednakże odzwierciedlenia w momencie, kiedy w grę wchodzi większy i liczebniejszy karambol. Co wtedy? Wówczas teoretycznie odszkodowanie powinno przysługiwać, gdyż ewidentnie straty są, ale pytanie – kto za to ma odpowiadać i jak ustalić czyja to wina?

Generalnie rzecz biorąc najważniejsze okazuje się ustalenie sprawców. Dopiero później można rozpocząć starania o uzyskanie stosownej rekompensaty. Wedle głównych zasad, jakie obowiązują – jeżeli dochodzi do zniszczeń tyłu pierwszego wozu, to przeważnie winny jest kierowca z auta drugiego. W przypadku uszkodzeń tylnych części samochodu drugiego natomiast odpowiedzialność z reguły ponosi kierując autem trzecim uczestniczącym w karambolu.

Czasami istnieją tak duże trudności ze zweryfikowaniem, kto był winny sprawcy, że przyczyną powstawania karambolu stają się ostatecznie warunki atmosferyczne. Jednym z takich czynników negatywnie rzutujących na przejrzystość jazdy, a także odpowiedzialnym za negatywne zdarzenia drogowe na autostradzie jest mgła. Gdy zamglenie będzie tak poważne, że uniemożliwi bezpieczną jazdę i stanie się powodem kolizji, wówczas zmotoryzowany zasiadający za kierownicą pierwszego pojazdu powinien uzyskać odszkodowanie z polisy OC należnej do osoby z drugiego wozu.

Jeżeli zaś chodzi o prowadzącego drugi samochód, to stosowne środki pieniężne wypłacane są dla niego z polisy ubezpieczeniowej, również OC, należnej do zmotoryzowanego z auta trzeciego. W tym ostatnim wypadku jednakże w grę wchodzi natomiast wyłącznie przydzielenie rekompensaty za naprawę tylnej części pojazdu. Warto również wspomnieć o tym, iż jeżeli ktoś z poszkodowanych, będący trzecim kierowcą z rzędu uczestniczącym w karambolu, ubiega się o naprawę przednich części auta, ma na to szansę wyłącznie wtedy, kiedy ma wykupioną polisę ubezpieczeniową AC.

Karambol a ubezpieczenie: kto wypłaci odszkodowanie?

Wyżej wspomnianą sytuację drogową wiążącą się z karambolem śmiało można jednakże uznać za w pewnym sensie modelową. Takie okoliczności zdarzają się natomiast dość nieczęsto. Zazwyczaj jest dużo ciężej, a wtedy naprawdę nie jest łatwe ustalenie, kto zawinił. Bardzo często dochodzi do takich karamboli, w których uczestniczy auto ciężarowe, które na przykład wpadając w pośpiech popycha na siebie kilka aut. Czasami wina leży po stronie kierowcy pierwszego, który doprowadził do naruszenia obowiązujących przepisów natury prawnej i przynajmniej częściowo jest on odpowiedzialny za kolizję. Jeszcze inne przyczyny karamboli to brak możliwości wyhamowania na czas przez kierowców poszczególnych aut. W takich momentach ustalenie przyczyn wypadku nawet przez funkcjonariuszy policji zajmuje naprawdę sporo czasu. Brak notki policyjnej z kolei pociąga za sobą konieczność odczekania z wypłatą rekompensaty.

Ubezpieczyciel, mimo że musi poczekać na jednoznaczne określenie winnego, w przypadku powstania karambolu ma także pewne zobowiązania. Jakie? Otóż zobligowany jest on do samodzielnego decydowania i realizacji konkretnych działań w zakresie postępowania likwidacyjnego. Co to znaczy z perspektywy poszkodowanych? Otóż chodzi o to, aby biernie nie siedzieć, czekając na ustalenia policjantów i wydaną przez nich notkę, ale podjęcie także swoich aktywnych przedsięwzięć mających doprowadzić do rozwikłania sprawy i ustalenia, kto jest winny, kto poszkodowany, komu i ile należy się rekompensaty. Co jednak można zdziałać przed policją?

Najlepiej postarać się o przeprowadzenie gruntownej analizy okoliczności zajścia, a przez to rozumie się wykonanie oględzin miejsca wypadku oraz gruntowne określenie skali uszkodzeń pojazdów. Przydatna będzie na pewno również relacja świadków. Niewykluczone, że przykładające się do tego typu czynności towarzystwo ubezpieczeniowe po prostu będzie szybsze w ustaleniu wszystkich detali niż funkcjonariusze.

Jeżeli natomiast sytuacja zostanie już wykonana, niezbędne będzie wypłacenie odszkodowania w ciągu zaledwie trzydziestu dni od momentu zgłoszenia wyrządzonej szkody. Nie jest to dużo, bowiem owe trzydzieści dni to termin maksymalny. Czasami dochodzi także do takich zdarzeń, że nie udaje się wyjaśnić szczegółowo powodów karambolu i wtedy środki pieniężne mają być wypłacone poszkodowanym w okresie maksymalnie do dwóch tygodni od momentu ustalenia najważniejszych czynników wpływających na wypadek. Zgodnie z przepisami zmotoryzowany nie powinien mieć na koncie pieniędzy później niż po upływie maksymalnie 90 dni.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here