Odszkodowanie za wypadek na nieodśnieżonym chodniku. Jak dochodzić odszkodowania za szkody zimowe

Nawet idąc ostrożnie i powoli po ośnieżonym czy mocno oblodzonym terenie, niestety możemy narazić się na upadek. Niekorzystne warunki atmosferyczne oraz sezon zimowy, kiedy pogoda nie sprzyja chodzeniu pieszo nawet na krótkich dystansach sprawiają, że różnego typu wypadki są na porządku dziennym.

Niebezpieczeństwo może wystąpić nawet na chodnikach pokrywanych warstwami lodu czy też przechodząc przy budynku z którego zwisa sopel. Jak wówczas należy postępować, aby móc otrzymać odszkodowanie? Zapraszamy do lektury poniższych fragmentów naszego poradnika, w którym podpowiemy

Wam kilka istotnych wskazówek.

Okres zimy, zwłaszcza takiej z prawdziwego zdarzenia, wiąże się z dużo częstszymi wyjazdami karetek pogotowia. Dochodzi do rozmaitych uszkodzeń ciała, urazów, złamań, a w konsekwencji tego oddziały ortopedyczne punktów szpitalnych pękają w szwach.

Niestety, bardzo często zdarza się i tak, iż osoby, które poniosły wyraźne szkody osobowe czyli zostały kontuzjowane i ucierpiały ze względu właśnie na niesprzyjające warunki, nie dochodzą swoich praw, zapominając o opcjach własnych roszczeń z tytułu poniesionych szkód. W związku z tym, przepadają spore kwoty należne nam jako odszkodowanie.

Spokojnie ten rodzaj zadośćuczynienia moglibyśmy przekazywać na usługi rehabilitacyjne, z których z pewnością będziemy musieli po takich wypadkach losowych wykupić. Można także starać się o uzyskanie zwrotu kosztów poniesionych na dojazdy do punktów medycznych. Istnieje opcja ubiegania się o odszkodowania, w tym za tak zwane szkody zimowe, bo tak określa się tego rodzaju uszkodzenia ciała i urazy. W nie wliczają się rozmaite sytuacje, w tym między innymi oberwania sopli i ich uderzenie w części ciała poszkodowanego, a także poślizgnięcia. Kto jednak winny jest takich zajść i do kogo należy się zgłosić, kiedy chcemy otrzymać stosowną rekompensatę?

Teoretycznie nie da się udowodnić, że to pokrzywdzony nie zawinił. Przecież zawsze można iść wolniej, ostrożniej, patrzeć pod oczy, być uważniejszym, zainwestować w mniej ślizgające się obuwie itd. Tu można by tak dyskutować w nieskończoność na temat tego, kto ma rację. Niemniej jednak wielokrotnie to nie wina poszkodowanych, iż doszło do danego zdarzenia drogowego, ale za urazy zimowe są obarczani odpowiedzialnością ci, którzy odpowiadają za właściwe utrzymanie powierzchni dróg, w tym osoby i instytucje – w zależności od tego, kto jest ich zarządcą.

W tym zakresie mowa między innymi o spółdzielniach mieszkaniowych, ale także firmach odśnieżających, które miały utrzymywać w sezonie zimowym dobrą infrastrukturę w tym rejonie, a także zarządzający danym obiektem. Wszystko zależne jest w tym zakresie zwłaszcza od konkretnego miejsca, w jakim doszło do wskazanego wypadku, o które toczona jest walka o ubezpieczenie. Musimy wiedzieć jednakże, jakie są określone regulacje prawne, a mianowicie. Jeżeli chodzi o chodniki i ścieżki przylegające do obiektów, to za ich stan w okresie zimy odpowiadają posiadacze i zarządcy posesji.

Powinni oni o nie dbać, a co za tym idzie posypywać je piaskiem, solą, regularnie odśnieżać, likwidować warstwy zalegającego lodu, stosować względem nich chlorek magnezu i inne środki pozwalające na usunięcie zasp. Jeżeli natomiast przy danym budynku znajdują się ostre, zwisające sople to także ewentualne ich zsunięcie się i uderzenie nimi kogoś może powodować poważne szkody, ciężkie w swych konsekwencjach, dlatego też i takie elementy zimowego krajobrazu koniecznie trzeba systematycznie usuwać. Za likwidację zwisających z dachów sopli lodowych odpowiada wspólnota mieszkaniowa, ale też zarządca budynku, który został wynajęty przez ową wspólnotę po to, żeby się zajmował budynkiem, jak także spółdzielnia czy właściciele nieruchomości. Podobne są względem nich wymagania, jeżeli chodzi o pokłady śniegu znajdujące się na dachach obiektów.

Musimy wiedzieć, że jeżeli natomiast posiadacz danego obiektu zdecyduje się na wynajęcie firmy mającej zarządzać obiektem i go kontrolować, a także odpowiadać za jego optymalny stan techniczny, niezależnie od okoliczności i panujących warunków pogodowych, to tenże podmiot jest odpowiedzialny za utrzymanie czystości, w tym także zimowe porządki i w razie, kiedy coś się wydarzy niefortunnego, a ktoś zostanie poszkodowany na skutek zaniedbań, to właśnie ta firma będzie ponosiła odpowiedzialność za swoje nienależyte wykonanie pracy.

Tym bardziej ich odpowiedzialność jest duża z tego względu, że nieodpowiednio wywiązali się oni ze swych obowiązków zawodowych, a podają się za wyspecjalizowane firmy, które przecież tym aby doprowadzać obiekty do ładu się trudnią na co dzień. Gdy z kolei nieszczęśliwy wypadek miał miejsce na terenie należącym do spółdzielni mieszkaniowej, to wtedy na niej spoczywa odpowiedzialność za negatywne skutki zajścia. W momencie zaś poślizgnięcia się przechodnia na ulicy, potrzebne jest interweniowanie w pierwszej kolejności do urzędu gminy lub urzędu dzielnicy.

To, w jakiej kondycji zimą znajduje się dana ulica uzależnione jest natomiast od wspólnoty – o ile trasa znajduje się na obszarze osiedla, spółdzielnia czy też gmina – w przypadku, gdy chodzi o utrzymanie dróg gminnych. Jeżeli do wypadku dojdzie na drogach powiatowych, wtedy zgłaszamy się do powiatu po stosowne zadośćuczynienie, a jeżeli trasa zespala istotniejsze miasta w danym regionie, to w grę wchodzi skarga wnoszona przez poszkodowanego do zarządu województwa. W kwestii dróg krajowych natomiast odpowiedzialność za ich jakość ponosi Generalna Dyrekcja Dróg

Krajowych i Autostrad.

Bardzo często tak zwane zimowe szkody występują również w kilku innych okolicznościach i lokalizacjach. Niekoniecznie muszą to być rejony obiektów, chodniki czy drogi i ścieżki. Równie dobrze do negatywnego w swych skutkach zdarzenia może dojść na przystankach autobusowych czy tramwajowych, a wtedy o odszkodowanie zgłaszamy się do przedsiębiorstw komunikacji miejskiej. Jeżeli do wypadków dojdzie na terenach budowy, wówczas odpowiedzialność ponoszą wykonawcy robót budowlanych. Przy wejściach do miejscu usługowych takich jak lokale gastronomiczne, sklepy czy inne punkty świadczące jakąś działalność za stan wokół obiektów odpowiedzialni są najemcy tychże miejsc, albo ich właściciele. W przypadku zdarzeń na placach parkingowych natomiast warto wspomnieć o podmiotach administrujących dane miejsca postojowe, bo to one ponoszą odpowiedzialność za ewentualne wypadki.

A teraz nieco więcej informacji odnośnie regulacji prawnych, a więc wspomnienie konkretnych przepisów, na które warto jest się powoływać w momencie, gdy dojście do wyrządzenia szkody, a poszkodowany będzie chciał otrzymać stosowne zadośćuczynienie.

Po pierwsze szkody na drogach publicznych – te są regulowane na mocy ustawy zatwierdzonej w dniu 21 marca 1985 roku o drogach publicznych, a dokładniej mówi o tym artykuł 20. W tym zakresie wszelkie wnioski i pisma o rekompensatę należy adresować do zarządcy drogi, który ma odpowiedzialność właściwego utrzymania nawierzchni tras, chodników, urządzeń zabezpieczających ruch, drogowych obiektów inżynierskich oraz wszelkich innych elementów drogowych.

Odszkodowanie za wypadek na nieodśnieżonym chodniku. Jak dochodzić odszkodowania za szkody zimowe

Ponadto dostępne są przecież i takie drogi na terenie Polski, które nie są zaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych, a wiec są to na przykład drogi wewnętrzne, które znajdują się na obszarach osiedli mieszkaniowych, trasy stanowiące dojazdy do terenów rolnych i leśnych, a także place przed dworcami autobusowymi i kolejowymi, czy rejony pętli autobusowych. Wówczas ich utrzymanie należy do podmiotów kontrolujących te terenu i to im należy adresować pisma o odszkodowanie.

Kolejnym punktem prawnie regulowanym jest zagadnienie szkód wyrządzanych na chodnikach, które regulowane jest na mocy ustawy pochodzącej z dnia 13 września 1996 roku o porządku i czystości w gminach, co regulowane jest na mocy artykułu 5 ust. 1 pkt. 4. W tym wypadku za utrzymanie pełnej czystości i maksymalnego bezpieczeństwa na trasach odpowiadają właściciele nieruchomości. To oni mają uprzątnąć zarówno zaspy śnieżnej, jak i lód czy błoto pośniegowe i wszelkie inne zanieczyszczenia, które mogą skończyć się wypadkami.

Samo ustalenie jednakże, że zawinił zarządca danej drogi czy chodnika wcale nie upoważnia nas od razu do tego, by otrzymać stosowną rekompensatę za poniesione straty. Niestety, bardzo często samo określenie czyjejś winy jest dużo bardziej problematyczne, bowiem musimy przecież uzasadnić i stosownie uargumentować, że skręcona czy złamana noga bądź ręka to właśnie efekt zaniedbań tychże podmiotów czy osób. Niekiedy w grę wchodzi tak trudna sytuacja atmosferyczna, że praktycznie niemożliwe staje się zapewnienie idealnego stanu dróg non stop, dwadzieścia cztery godziny na dobę.

Wtedy zarządzający daną drogą nie może ponosić odpowiedzialności za jakieś zaniedbania, bowiem to nie jego wina. Ponadto posiadacz jakiejś nieruchomości nie jest winny zdarzenia zakończonego szkodą poszkodowanego także w momencie, gdy zlecone zostało przez niego odśnieżanie czy usuwanie zalegających warstw lodu specjalnej firmie. Wówczas trzeba poszukiwać tej firmy i to do niej wysuwać swoje roszczenia. Kolejna kwestia, na jaką chcemy zwrócić Państwa uwagę to fakt, iż pokrzywdzony musi wykazać związek zaniedbań z wypadkiem konkretnie poprzez dokumentację sporządzoną z miejsca zdarzenia. Sprawa będzie prawdopodobnie przekazana dalej, do zakładu ubezpieczeniowego, w jakim podmiot odpowiedzialny za wypadek wykupił ubezpieczenie OC.

Jeżeli tego typu polisy nie zastosowano, wtedy winny powinien Twoje roszczenia osobiści zrealizować, indywidualnie wypłacając Ci zadośćuczynienie. W momencie natomiast, gdy do wypadku doszło na obszarze prywatnej posesji, gdzie był oblodzony chodnik bądź ścieżka przed domem, należy ubiegać się o rekompensatę pieniężną bezpośrednio u właściciela danej nieruchomości. Wówczas zadośćuczynienie jest wypłacane w ramach dobrowolnie możliwej do wykupienia polisy OC w życiu prywatnym. Gdy posiadacz nieruchomości na tego rodzaju polisę się nie zdecydował, wówczas powinien zapłacić nam odszkodowanie z własnej ręki.

Gdy nie godzi się na to, nie poczuwając się do winy, wtedy trzeba dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Składamy pozew w Sądzie Rejonowym stosownym ze względu na miejsce zamieszkania właściciela posesji czy też lokalizację obszaru, w którym doszło do niefortunnego zdarzenia.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here